20.12.09
Halo, halo, ja istnieję.
I tak sobie macham ręką, aż Ona mnie zobaczy. Ostatnie kilka sytuacji utwierdziło mnie w myśleniu, że kurde od bliskości do nienawiści droga bliska. Bo inaczej tego odebrać nie potrafię, przepraszam. Nie lubię ataku w jakiejkolwiek formie... I sam staram się nie atakować. Ale ja tego nie zmienię.
Brud, szarość, złość, przedświąteczne porządki i Joy Division.
