Gdy człowiek 'nie wie' to tak jakby był zawieszony w przestrzeni. jakby krępowały go jakieś sznury i nie pozwalały na żaden ruch. nic nie może zrobić bo nie wie co, w którym kierunku. stoi w miejscu. wydaje mi się, że to jest najgorsze.z utratą możemy sobie jakoś poradzić, jakoś się pogodzić. albo próbować coś robić, naprawiać. wymaga to czasu ale jednak. ból z czasem mija.
a gdy nie wiemy kompletnie nic, to nie możemy zrobić nic. nie mamy siły na nic. nie mamy motywacji na zmianę stanu 'niewiemnic' a przede wszystkim ochoty. na szczęście ten stan też czasami mija.
wszystko się zmienia, mija, odchodzi, powraca, przepada. tak już jest.
7.6.10
narazie.nie.piszę.sam.
Ostatnio z wieloma myślami się identyfikuję. Ostatnio myślę sam, ale nie piszę sam. Kolejne znalezisko zbitku słów które napisał ktoś, a z którymi się identyfikuję kompletnie. Serowa.
