"Co jest w tym złego, że [xxx] zażywał kokainę?". Nikt mi nie odpowiedział na to proste pytanie. Fruwały przepisy, zasady, Bóg wie co jeszcze - ale nie padła odpowiedź.
A gdyby pił... to już byłoby okej?
W Polsce jest normą chlanie wódki, w emiratach za picie idzie się do więzienia. Azerowie palą haszysz od małego i nie uznają hazardu. Gdzie indziej na hazardzie buduje się całe państwowości, ale za hasz można dostać karę śmierci.
Czy zażycie koki jest złem? Peruwiańczycy i Kolumbijczycy zażywają kokainę w różnej postaci (choćby żucie liści) legalnie i od dziecka. O tym u nas się nie mówi..
Co jest wtym złego, że [xxx] zażył?
To wszystko jest podobne jak sprawa z religiami. Każda religia (w tym wypadku kultura danego miejsca) będzie się rządziła swoimi prawami i broniła do upadłego.
Dlatego ja osobiście nie chcę być po żadnej ze stron.
