Chciałbym być takim pierdolonym egoistą.
Myśleć tylko o sobie.
Ale nie potrafię.
Może tak i lepiej.
Wyobrażenia, że mogę zmieniać świat, nie cały, a ten mały kawałek w którym istnieję jakoś mnie nakręcają do działania.
Dziś było dobrze. Kilka krótkich dobrych chwil pozwoliły mi się nie bać. Albo bać mniej.
Miłość to trudna sztuka, ale warto się jej uczyć chyba.
Chyba.
